Zalotka nie niszczy rzęs. Niszczy je zalotka użyta po tuszu, zalotka z zużytą gumką i zalotka ściskana „na siłę”. Przy poprawnej technice to najszybszy sposób na otwarcie spojrzenia bez zabiegu.
Kolejność: zalotka zawsze przed tuszem
Tusz po wyschnięciu usztywnia rzęsę. Zaciśnięcie jej w zalotce wtedy to zginanie sztywnego włókna – rzęsa pęka lub łamie się u nasady. Podkręcaj czyste, suche rzęsy, odczekaj chwilę i dopiero tuszuj – najlepiej tuszem podkręcającym, który utrwali skręt (więcej w artykule o tuszu).
Technika trzech uścisków
- Spójrz w dół, przyłóż otwartą zalotkę jak najbliżej nasady, nie łapiąc skóry powieki.
- Zaciśnij delikatnie na 5–10 sekund. Nie ma potrzeby ściskać mocno – liczy się czas, nie siła.
- Przesuń zalotkę do połowy długości rzęs, powtórz uścisk.
- Przesuń na końcówki, powtórz. Trzy punkty dają łagodny łuk zamiast ostrego zagięcia.
Jeśli zalotka nie obejmuje całej powieki (wąskie lub bardzo szerokie oczy), użyj mini-zalotki na zewnętrzny kącik.
Zalotka podgrzewana
Podgrzewanie zalotki suszarką to ryzyko poparzenia powieki – nie rób tego. Zalotki elektryczne mają kontrolowaną temperaturę i działają jak lokówka: utrwalają skręt na dłużej. Używaj ich na czystych rzęsach, krótko, i nie codziennie, jeśli rzęsy są suche lub osłabione.
Gumka i higiena
- Gumkę wymieniaj co 3–6 miesięcy; z nacięciem lub spłaszczona zagina rzęsy pod kątem.
- Czyść zalotkę płynem micelarnym raz w tygodniu – resztki tuszu na gumce to grudki i bakterie.
- Nie pożyczaj zalotki – ma kontakt z okolicą oka.
Kiedy odłożyć zalotkę
- Po laminacji – rzęsy są już podkręcone i chemicznie osłabione.
- Przy przedłużonych rzęsach – zalotka łamie sztuczne rzęsy i odrywa je od naturalnych.
- Gdy rzęsy wypadają lub są łamliwe – najpierw regeneracja, np. z serum.
Jeśli zależy ci na podkręceniu bez codziennej zalotki, laminacja daje ten sam efekt na 6–8 tygodni.